W otoczeniu natury, wśród złotych traw i delikatnego szumu wiatru, Malwina i Bartosz powiedzieli sobie „tak” w niezwykle malowniczej scenerii.
Ich ślub był pełen lekkości i ciepła – tak jak styl boho, który wybrali. Stojąc pod drewnianą bramą ozdobioną puszystymi kłosami traw pampasowych i białymi różami, wyglądali jak bohaterowie baśni o miłości.
Każdy detal dekoracji był dopracowany z myślą o naturalnym pięknie – subtelne girlandy zieleni oplatały stoły, świeczniki rzucały ciepłe światło, a zwiewne tkaniny dodawały całości romantycznego charakteru. Wnętrze sali rozświetlały delikatne światełka, a nad stołami unosiły się chmury z eukaliptusa i traw pampasowych.
Ich ślub to historia o miłości bliskiej naturze, gdzie każdy element – od dekoracji po emocje – był jak czuły szept wiatru wśród traw. 🌾✨
Zdjęcia - Michał Rybczyński
Sala - Pod Lipami w Mojeszu